Ostatnio wszystkich poruszyła śmierć Michałka Romaniuka (Misia). Niestety nie wygrał z chorobą, ale walczył do ostatniej chwili. Dzieci zwykle po takiej dużej dawce morfiny cały czas śpią a Misio się bawił do samego końca. Nasz mały dzielny żołnierzyk. "Odszedł bardzo spokojnie nie bał się mamusia była blidko i trzymała go za rączkę..."
Misiu czekamy [*]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz