Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 26 lutego 2012

Oj nie mogę

Tak wiem nie byłam tu ze dwa tygodnie i nie dodałam żadnego porządnego posta, no chyba że jakieś krótkie. To teraz pora na jakieś wytłumaczenie no nie. No więc nie wchodziłam bo nie miałam zbyt dużo czasu jakaś taka ostatnio zalatana jestem, i nie miałam zbytnio weny do tego żeby coś mądrego napisać zresztą nawet dziś nw co mądrego napisać. Ostatni dużo rzeczy się pozmieniało i na dobre i na złe właściwie nie wiem czy czasem nie więcej na złe niż na dobre. dziś wrzucę jeszcze jakieś marzenie małego marzyciela i musze sprawdzić czy marzenia Bartusia o którymś kiedyś pisałam już się spełniło.

piątek, 17 lutego 2012

Huehuehue

Wim, wiem, wiem, miałam napisać dlaczego byłam wczoraj tak wkurzona (dziś już mi przeszło). Ale jutro napiszę bo znając życie w Sobotę nie bd miała co napisać. A dziś to mam tyle do powiedzenia że wy sb tego nie wyobrażacie. Bo wiecie dziś Piątek poszłam do szkoły. Pierwsza lekcja Fizyka kartkówka zaczęłam śmiać się razem z Manią no i Facet trochę się wkurzył i nas rozsadził. A potem zapomiałam jak się nazywam! Dlaczego? Bo stał nade mną dobrze że wiedziałam jak mam na imię. Fizyka ciągnęła się jak nw co ale to zawsze chyba tak bywa że w Piątek chcemy jak najszybciej do domu. Potem kolejna kolejna... i już ostatnia lekcja Polski. No i tu zaczynają się rozminy bo wiecie mieć takiego Kubę i Kacpra w klasie to coś żałosnego napisał jakieś tam beznadziejne zdanie a nauczycielka mówi " Ja uczę Polskiego obcokrajowców" piszesz tak " Kali jeść" "Kali ZŁY" to nie było o Kalim tylko o niej tzw. taak sądzę . Więc mojej klasy nic nie pobije ;D

czwartek, 16 lutego 2012

Wkurzona

Dziś krótkie wyjaśnienie tylko bo czasu nie mam niestety napisać więcej. jestem mega wkurzona napisze jutro dlaczego, bo dziś mogę napisać coś troszkę za dużo. Cierpliwości ;D

wtorek, 14 lutego 2012

Walentynki coś więcej

No więc tak jak dziś obiecałam będzie dziś o Walentynkach. Ja akurat nie mam drugiej połówki. I nie czekam cały dzień na róże, czekoladki czy misia z serduszkiem. No i nie wiem czy moje gadki na coś się wam zdadzą.
Ale przez spędzanie dużo czasu z moją przyjaciółką która dosyć często zmienia chłopaków albo się rozstaje z nim a potem do niego wraca, moja następna znów kocha się w starszych chłopakach ze szkoły i to w bardzo wielu. Druga zaś szuka  chłopaków na czacie którzy mieszkają na drugim  końcu polski i ich związek oparty jest tylko a esemesach (nawet do siebie nie dzwonią) przypatrując się tym związkom wyciągnęłam z tego wiele wniosków i mam nadzieje że ja takich błędów nie popełnię (ale w końcu mówi się że człowiek uczy się na własnych błędach). Ale miało byc o WALENTYNKACH więc życzę wszystkim zakochanym dużo miłości, wytrwałości i tak dalej. A wszystkim singla którzy chcą się zakochać zakochania się <3




A teraz coś co łączy się z moją miłością o której wspominałam w wczorajszym poście

poniedziałek, 13 lutego 2012

Jutro Walentynki

Właśnie  jutro Walentynki święto zakochanych bo single świętują prze cały rok ;D (takie tam z Bestów)
A tak właściwie to jakie macie plany? Ja jestem singlem więc pójdę jutro do kina z przyjaciółka i kumplem ;D
I to mi wystarczy, nie bd się załamywać że nie mam drugiej połówki ;D Bo przecież nie każdy mam.
No to pewni ci z was którzy mają  chłopaka/dziewczynę to jutro bd świętować. Ale właściwie to ja jestem zakochana w muzyce a ona nigdy mnie nie zostawi to ja mogę ją zmienić ;P Jutro o walentynkach napiszę trochę więcej.



A tu trochę takich "love" zdj <3

Wszystko I Nic

Taki tytuł bo właściwie napiszę dziś o wielu rzeczach i trochę się rozpisze. Pierwsza rzecz to taka że oglądałam dziś dokument o ludziach z zniekształconymi twarzami i pierwsze co przyszło mi na myśl to to jak nie doceniamy własnego wyglądu. Bo ci ludzie naprawdę wyglądają strasznie, ale oni nie przejmują  się wyglądem tylko swoim zdrowiem. I co oni mają pow, a takie dziewczyny które mają 13-19 lat narzekają że są brzydkie mają krzywą twarz i takie tam. Powinniśmy cieszyć się że mamy takie twarze i że tak ładnie wyglądamy bo w końcu każdy jest ładny na swój sposób. Ale my i tak tego nie doceniamy mam nadzieję że chociaż paru osobom to uświadomiłam. ;D

sobota, 11 lutego 2012

Misiu[*]

Ostatnio wszystkich poruszyła śmierć Michałka Romaniuka (Misia). Niestety nie wygrał z chorobą, ale walczył do ostatniej chwili. Dzieci zwykle po takiej dużej dawce morfiny cały czas śpią a Misio się bawił do samego końca. Nasz mały dzielny żołnierzyk. "Odszedł bardzo spokojnie nie bał się mamusia była blidko i trzymała go za rączkę..."
Misiu czekamy  [*]

piątek, 10 lutego 2012

Fanki

Sądzę że i tak akurat o nich to za dużo nie napisze bo ja nie jestem w tych sprawach doświadczona ale za to M.M tak (ostatnio często o nim wspominam, nie sądzicie ?). No dobra ale miało być o fankach . Wiem, wiem fajnie jest mieć grono ludzi którzy widzą w tb autorytet (jeżeli oczywiście gronem możemy nazwać 78.271 Fanów) . Ale czasami to chyba jest męczące. Muszę się od niego tego dowiedzieć ;D
Ja np. bym tak nie mogła ale najwidoczniej on może, może  nie bym nie mogła ale raczej bym nie umiała.
Wiem, wiem ostatnio nie miałam weny do pisania postów ale wczuwałam się raczej w czytanie bloga M.M...
A no i oczywiście przypominam o Akcji znaczek. Wchodźcie na jego bloga i czytajcie.

wtorek, 7 lutego 2012

Mam marzenie (fundacja) Marzenie Bartusia

"Przed spotkaniem z Bartusiem wiedzieliśmy, że ma 4 lata, ale nie spodziewaliśmy się, że pomimo choroby, spotkamy tak wesołego i pełnego energii chłopca J W drzwiach oddziału przywitali nas: mama, tata, sam Bartuś i jego starsza siostra Kasia. Gra planszowa ze słynnym samochodem McQueenem i kalendarz z jego wizerunkiem przełamały pierwsze lody, i można było zadać to najważniejsze pytanie dnia dotyczące marzenia. Okazało się, że Bartuś wcale nie musiał się zastanawiać, mama nam zdradziła, że już od jakiego czasu ma dokładnie sprecyzowane marzenie J. A jest nim laptop, który codzienny umilacz czasu spędzanego w szpitalu, i jako przydatna rzecz do nauki. Po zdradzeniu nam swojego najskrytszego marzenia,  Bartuś objawił nam swój talent zwinności, podczas odbijania balonów, i siły w rączkach, bo lądowały na pokaźnej szafie J. I tak dobiegło końca nasze pierwsze spotkanie z Bartusiem, i pozostało nam czekać na kolejne z marzeniem dla Bartusia w dłoniach."


Wszystkie osoby chętne do pomocy w realizacji tego marzenia, prosimy o kontakt na podany poniżej adres: krakow@mammarzenie.org lub telefonicznie: 0124263111.  

Dzieci wielkie duchem

Łyse główki, niewinne twarzyczki chorych na raka dzieci, ten widok słusznie kojarzy się z cierpieniem, bólem, strachem. Na szczęście są ludzie dzięki którym na buźkach tych dzieciaków pojawia się uśmiech. Dokonując wspaniałych czynów sprawiają że choroba staje się łatwiejsza do udźwignięcia dla małych pacjentów oddziału onkologicznego i ich rodzin. 



Taka mała  dziewczynka kiedy się dowiedziała że ma białaczkę. Pierwsze jej pytanie brzmiało czy pójdzie do nieba, rodzice nie chcieli dopuścić do tego żeby ich córeczka umarła, ale ona już to wiedziała.
Z każdym dniem po chemii jej organizm był coraz słabszy ale do samego końca Na jej twarzy był uśmiech... 

Dzieci które zmarły na białaczkę 

Pawełek był pierwszym dzieckiem pani Bożeny i bardzo długo na niego czekała. Długo nie mogła zajść w ciążę. Kiedy już urodził się Pawełek (był wcześniakiem) cała rodzina obchodziła się z nim ostrożnie. Od samego początku był bardzo chorowity i  i przynajmniej raz w tygodniu był u lekarza, cały czas był na lekach.
Był oczkiem w głowie rodziny, każdy chciał wynagrodzić mu to że tak często bywa u lekarza i że cały czas bierze leki. Rodzina świętowała wszystkie jego postępy pierwszy ząb, pierwszy krok, pierwsze wypowiedziane słowo "mama" i "tata" . Przez dwa lata Pawełek pozbawiała rodzinę wszystkich smutków ponieważ chorował cały czas. Wystarczyło że ktoś tylko kichnął a już można było jechać do lekarza. Nawet pediatra uspokajał rodzinę że Mały ma słabszą odporność ponieważ urodził się troszkę wcześniej. 
Gdyby rodzina się czegoś domyślała...może gdyby zmienili lekarza?
CHOROBA: zaatakowała Pawełka znienacka Wymioty, odwodnienie, szpital, badania i DIAGNOZA:BIAŁACZKA.
 Dla rodziny to był cios. To gorzej jak by w tej sekundzie ktoś wyrwał nam serce, zabrał dech opowiada pani Bożena. Rodzicie w szpitalu spali na podłodze przy łóżku swojego synka. Chociaż byli przerażeni starali się zachować pogodną twarz. Siebie nawzajem też czarowaliśmy słowami - zaklęciami: że wszystko będzie dobrze, że damy radę, że święta spędzimy już razem. Na ziemię sprowadzili nas lekarze, deklamując suche fakty: brak dawcy, słaby stan dziecka, w związku z tym marne szanse na przeszczep. Opowiada Mama Pawełka.
Pawełek znikał w białej szpitalnej pościeli w mgnieniu oka. Codziennie był bladszy i było go jakby mniej. Pawełek odszedł o wschodzie słońca, ponad rok temu, a ja wciąż mam w uszach jego ostatnie słowa, kiedy prosił mnie, żebym przyniosła mu następnego dnia jedną z jego zabawek. Kiedy przyszłam z tym nieszczęsnym samochodzikiem w garści, jego już nie było. Śpij dobrze Aniołeczku [*]





poniedziałek, 6 lutego 2012

Mania ;D

Dziś nie mogę napisać o nikim innym jak nie o Mani. Kto to tak właściwie jest. Dziewczyna która siedzi ze mną w ławce na każdej lekcji. Nw a raczej nie mam pojęcia jak ona to wytrzymuje bo to jest mega trudne.
Np. nasze rozkminy na każdej lekcji nw jak ona to znosi i wielkie gratulacje dla niej.
A więc np. dziś kiedy wiedziałam że mamy kartkówkę z Fizyki no i miałam jej pomóc to ja spóźniłam się 10 min na lekcje. Jak zrobiłam wejście smoka na lekcje to wszyscy wybuchli śmiechem.
Albo gdyby nie ona na sprawdzianie z włoskiego to co? To jedynka ;D Więc Mania dzękuje

niedziela, 5 lutego 2012

Takie tam o M.M

Właściwie nie chodzi o takie tam. Dziś przeczytałam posta na blogu M.M no i trochę na początku myślałam że on chce usunąć bloga albo coś ale nie. Cała notka była o konkursie na bloga roku. Chodziło o to że nie przeszedł dalej. Ale dla nas już dawno był na pierwszym miejscu. To że jest jakoś znany to nie znaczy że on już wszystko osiągnął. Ma wiele marzeń i na pewno było by mu miło że był by w tej trzydziestce. I to że ta cała pani Ekspert myśli że jego bloga czytają tylko głupie fanki to się myli (Sorki do dziewczyn za głupie) bo Maciek tego bloga pisze jako zwykły nastolatek i jego posty nie polegają na tym że chwali się tam swoją sławą, i za to mu dziękujemy. Pisze tam po prostu o jego zwykłym życiu i np. drodze do szkoły albo np. o tym jak był zakochany.
Myślę że każdy nastolatek nawet jeśli nie jest jego fanem i wpadł na jego blog przypadkiem to zacznie na niego wchodzić częściej bo naprawdę fajnie się czyta ;D.
A co do wydanej kasy to sądzę że nikt nie żałuje że wysłał esemesa bo wysłał go dlatego że ceni sb tego bloga. I chcemy żeby blog był.
A dla nas jest już na 1 miejscu

sobota, 4 lutego 2012

Monotonia

Nie miałam pojęcia o czym dziś. Na  początku myślałam że zawsze bd wiedział o czym napisać albo coś. Ale nie sądziłam że nie bd wiedziała o czym napisać. Bo w tygodniu jakoś łatwiej się pisze. ;P
No właśnie a co z ta monotonią chciałam opisać jak wygląda mój zwykły dzień. Chyba tak jak każdego ;D
Ale nw o czym dziś napisać więc napisze o tym ;D
Więc tak wszystko zaczyna się od 5.50 ogólnie wtedy muszę się rozbudzić i pomyśleć w co mam się ubrać ;)
Wstaję o 6.00 idę wziąść  prysznic myję włosy suszę, prostuję no i tak dalej. to trwa mniej więcej do 6.40 oczywiście razem z ubraniem się. Śniadania nie jadam. Piję tylko herbatę  muszę się jeszcze spakować . O 7.15 mam autobus. chociaż lekcje zaczynam dopiero o 8.10. Ale wiadomo jak to w stolicy bywa ;D
Tak jak napisałam lekcje zaczynam o 8.10
Najbardziej nie lubię języka niemieckiego. Za to lubię chemię, biologię, historię, wos . No jeszcze nie lubię fizyki może dlatego że mamy trochę nudnego nauczyciela.
Do domu wracam ok.16.00 i czeka tam na mnie mój pies ( labrador ) który chce wyjść na dwór.Więc nie mam wyboru i muszę iść  na dwór gdzie teraz jest mniej więcej cały czas ok. -18stopni . Oczywiście jestem przed blokiem jakieś 15 min . Wracam do domu. Jem coś .  Odrabiam lekcje. Ok 18.00 wracają moi rodzice z pracy. A potem włączam laptopa zakładam na uszy słuchawki i słucham mojej muzyki. Wtedy nic już nie ma znaczenia wyłączam się tak na jakieś 3 godziny. I wtedy jestem tylko w moim świecie ;D


A teraz gdyby nie pewna piosenka M.M dziękuje za nią bo bez niej bym nie napisała dziś nic

piątek, 3 lutego 2012

Weekend ;) / Kompleksy

No tak więc dziś też siedzę w domu ale żeby nie było nie z własnej woli tylko mama pow że jast za zimno żebym szła do szkoły. Mamo kocham cię ;D
Zastanawiałam się o czym mam dziś napisać. No i nadal nw. Dziś oglądałam jakiś tam program o otyłości w Polsce. W końcu jestem zwykłą nastolatką która jak każda ma jakieś kompleksy. ;P Ale moje nie polegają na tym że jestem za gruba wręcz przeciwnie ja jestem strasznie chuda i dopiero nie dawno to zrozumiałam bo byłam przekonana że jestem za gruba. Zresztą wiele z nas tak twierdz. Najlepiej przy wzroście 170 ważyć 47kg.
Ale przez takie głupie odchudzanie można wpaść w poważną chorobę taką jak np. anoreksja lub bulimia. Niestety anoreksja to bardzo poważna choroba która prowadzi do śmierci tylko 10% chorych na anoreksję  udaje się wyleczyć. Ja na razie próbuję przytyć. Także zastanówmy się zanim zaczniemy się odchudzać ;)
  Ale dziś zaczął się weekend Więc o godzinie 20.00 idę na imprezę jak powinno robić się to w piątek.
Mhy... o czym tu napisać można jeszcze dziś no nw nie mam już pomysłu. Właściwie tytuł posta powinien  mieć tytuł Kompleksy ale mam pmysł ;D ( a to się rzadko zdarza ).
Haha... Może jeszcze dziś coś napiszę jak bd miała jakiś pomysł ale jak coś to do jutra ;)










Takie tam zimowe ;D

czwartek, 2 lutego 2012

Przyjaź

Mhy... dziś nie poszłam do szkoły bo można pow że się nie wyspałam. Pow mamie że  boli mnie gardło i głowa. Pewnie wiele z  was tak czasami robi. Ale wkońcu się wyspałam i jutro pójdę do szkoły i nie usnę na lekcji chociaż jutro u mnie w szkole jest turniej więc odwołają pewnie połowę lekcji.
Ale ja miałam pisać dziś o przyjaźni. Każdy w naszym wieku ma taka jedną osobę która jest najważniejsza .
Mamy wielu przyjaciół. Ale tych kilka osób nie zamienili byśmy za nic. Prawda?
Ja dziękuje moim przyjaciółką za to że nawet jeśli nie mam dla nich czasami czasu to i tak nigdy mnie nie zostawią. Dziękuję im za to  że  jesteśmy od sb daleko bo od września chodzimy do innych szkół, ale one o mnie nie zapomniały. Dziękuje im po prostu za to że są i za to że bd, za to że wiedza jeśli mam doła, za to że potrafią ze mną wytrzymać,  za to że mnie rozumieją, za nasze odpały, za wspólnie spędzone chwile. I za to że nawet jeśli coś do mnie mają to mi to pow a nie to ukrywają. Za to że mi wierzą i nie muszę im nic udowadniać.
Że nie obrarząja się  na mnie za byle co. Że w pewnej chwili po prostu przestają się do mnie odzywać a ja nw o co im chodzi.
ZA TO WSZYSTKO WAM DZIĘKUJĘ 
I naprawdę nie wiem co bym bez was zrobiła.


środa, 1 lutego 2012

Miłość

Ej, co to wg jest miłość ? Większość tłumaczeń miłości to związek chemiczny. Wy też tak myślicie ? Bo ja chyba nie zresztą sama nie wiem. Ale dla mnie to raczej coś więcej... No może nie kręci mnie taka miłość z filmów gdzie chłopak spotyka po raz pierwszy dziewczynę i się w niej zakochuje zresztą z wzajemnością. To nigdy nie zdarzy się w realu. No wiem może ja jeszcze nigdy nie byłam zakochana tak naprawdę. Ale co to wg jest jak wy myślicie ? czym tak naprawdę jest miłość? Byliście kiedyś zakochani tak naprawdę?  Czy wasze związki zatrzymują si na sympatii. Niektórzy ludzie mówiąc miłość myślą o seksie. A może wy też?
To jest prawdziwa miłość, a może jednak nie może tylko taka na pokaz do zdj ale i tak to zdj jest bardzo urocze nw jak dla was ale dla mnie jest. ;) 
Dlaczego piszę dzis o miłości bo każdy nastolatek i każda nastolatka chcą się zakochać w jakimś ładnym chłopaku albo ładne j dziewczynie. Ale czy tylko wygląd się liczy (wiem zdania nie zaczyna się od "ale") może  powinniśmy popatrzeć na coś jeszcze ? Każda dziewczyna chce mieć chłopaka  który będzie sławny i ładny. Ale tacy są zazwyczaj nie dostępni dla zwykłej dziewczyny. Może zamiast patrzeć się na aktorów to będziecie patrzeć czy wokół was nie ma kogoś na kim tak naprawdę bardzo wam zależy ale jeszcze o tym nie wiecie. A może wiecie tylko nie chcecie się do tego przyznać bo chłopak który wam się podoba nie jest znany w szkole? 
;D