Łączna liczba wyświetleń

środa, 25 kwietnia 2012

Stereotypy...

hej hej ;D
przepraszam że tak rzadko tu wpadam ale obiecuję poprawię się ;)

Chce napisać dziś o tym o czym nie rozmawiamy z rodzicami bo albo się wstydzimy albo po prostu oni nie chcą z nami rozmawiać na "te" tematy. Czy on myślą że dla nas to będzie lepsze jeżeli o seksie będziemy dowiadywać się z internetu gazet i od kolegów. Przecież oni wiedza że my wiemy o seksie, tylko dlaczego niektórzy nie potrafią z nami o tym rozmawiać. Ze mną moja mama też nie chciała rozmawiać o tych sprawach, ale kiedy z nią porozmawiałam i wyraziłam swoją opinie i pow że wolę porozmawiać o tym z nią niż wyczytywać wszystko w internecie zgodziła się teraz moge pytać o co tylko chce i nigdy nie odpowie mi coś w stylu "-to jeszcze nie dla cb jesteś za młoda na seks."
Ja tez wstydziłam się na początku rozmawiać ale potem zrozumiał że to normalne . I teraz nie muszę szukać o seksie niczego w necie tak jak robią to moi rówieśnicy ;)

sobota, 14 kwietnia 2012

Nie daje rady...

Nie mam już siły Słyszysz ?
...
Nie słyszysz prawda przecież ty rzadko kiedy słyszysz...
Słyszysz tylko to co chcesz usłyszeć, ale przecież tb nie można nic zarzucić jesteś doskonały prawda ?
Nigdy nie popełniasz błędów, wg czytasz mojego bloga jeszcze ? czy może cie już nie interesuje , a pamiętasz chociaż to że poznaliśmy się ponad rok temu w Empiku . Pamiętasz?  Nie przecież masz teraz wiele więcej na głowie sława prawda?  Dlaczego cały czas mam rozumieć to że jesteś sławny dlaczego ? Dlaczego nie możesz być zwykłym nastolatkiem ? Nie nie bd pytać już dlaczego bo przecież i tak mi nie odpowiesz, prawda?

piątek, 13 kwietnia 2012

I znowu piątek :)

Hej hej :) sorki że bywam tu tylko w weekendy ale jakoś tak wychodzi.
dziś zaczęłam czytać pewną książkę która mówi o inność nastolatków  wg ostatnio czytam same książki o nastolatkach na Charlii.
No a co u was ?
Wg wpadłam dziś przypadkiem na photobloga dziewczyny która opisuje tam zdj ''katowanych'' psów i wg zwierząt , nie sądzicie że należało by coś z tym zrobić . Trzeba coś z tym zrobić.
a teraz fundacja mam marzenie :P

Magda 3 latka

Po nieudanej pierwszej próbie poznania marzenia Madzi, udało nam się w końcu zorganizować kolejne spotkanie. Tym razem odwiedziliśmy naszą Marzycielkę w jej domu rodzinnym. Liczyliśmy bowiem na to, że Madzia chętniej ujawni nam swoje marzenie w towarzystwie najbliższych i wśród ulubionych zabawek.

Po dotarciu na miejsce i przywitaniu się z rodzicami, babcią oraz siostrą, postanowiliśmy najpierw sprawdzić, czy Madzia jeszcze nas pamięta. Okazało się, że mimo upływu dwóch miesięcy, Marzycielka doskonale wie kim jesteśmy. Dlatego też, bez potrzeby nowego zapoznawania się, przystąpiliśmy od razu do wspólnej zabawy. W ruch poszły m.in. kredki i kolorowe koraliki. W trakcie naszej wizyty doszło też do dwóch operacji przeprowadzonych przez doktor Madzię.

Zapewne to właśnie doskonała atmosfera sprawiła, że tym razem udało nam się ustalić o czym marzy Madzia. Dziewczynka bardzo chce dostać pieska rasy York. Z racji tego, że Marzycielka już wybrała imię dla zwierzaka - piesek najpewniej będzie się wabić Andźelina - powinien być on suczką.

Uradowani sukcesem spotkania, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie, pożegnaliśmy się z Marzycielką i jej rodziną, po czym wróciliśmy do Warszawy, by zająć się poszukiwaniami ślicznej suczki Yorka dla małej Madzi.

środa, 4 kwietnia 2012

Ha ha ha ...

Siema :P co tam u was ? już niedługo święta wolne ale potem się wróci do szkoły  będzie tak jak dawniej. No ale wracając do świąt to lubię je są takie... właściwie nw jak to powiedzieć ale chyba wiecie o co mi chodzi no nie? czekam na roztrzygnięcie konkursu JTMS chociaż i tak nie wygram jak zawsze :D
Nie chce żebyś był na każde moje zachowanie, żebyś kupował mi drogie prezenty, nie chce żebyś spędzał ze mną każdą swoją wolna chwilę , chce tylko żebyś był jak bd cię naprawdę potrzebować <3 i tak tego nie przeczytasz i pewnie dlatego to piszę TU .
To na razie :P

niedziela, 1 kwietnia 2012

Prima Aprilis

No jak tam wam mija 1 kwietnia ile osób wkręciliście. Wiecie że pan M.M nawet chciał mnie wkręcić i ja nawet mu uwierzyłam ale potem ogarnęłam że przecież dziś 1 kwietnia, napisał że usunie swojego bloga i fp, bezczelni ;D
Wg ostatnio przestałam wg wierzyć w to że go kiedy kolwiek spotkam. ale Dlaczego wtedy musiałam trafić na twojego bloga ? Dlaczego zaczęłam czytać ? dlaczego zaczęłam cię rozumieć ? a i tak nie mogę cię poznać ? dlaczego zaczęłam pisać bloga ? Dlaczego nigdy nie wygrałam konkursu w którym można było się z Tb spotkać ? Dlaczego codziennie sprawdzam czy wpisałeś coś nowego na bloga ? ale ty ostatnio nie piszesz ale ja rozumiem sława i  tak dalej rozumiem naprawdę rozumiem ;) Chociaż nigdy cię nie poznam , widocznie los tak chce, tylko czemu trafiłam na twojego bloga ? Ale chce żebyś wiedział że Gdy znajdzie cię głos który będzie wspierał cię pragnę żebyś wiedział że to bd ja a gdy czuła dłoń da przyjazny znak, wskaże dobry szlak to bd ja...
Dziś muszę już kończyć bo niedziela jutro poniedziałek wiecie .;D to pa

piątek, 30 marca 2012

Ciekawe ?

Hej hej. Tak wiem ostatnio zaniedbuję bloga ale chyba nie  tylko ja panu M.M też się to zdarza. wg ostatnio wszystko jest świetni . A co tam u was? Niedługo święta, fajnie !
No tylko weekend nie zapowiada się  fajnie ponieważ ma byc zimno i jeszcze muszę się pouczyć Geografii przedmiotu którego nienawidzę, nie wspomnę już o Fizyce bo to jest przedmiot którego nie jestem w stanie pojąć. Wg może niedługo wybiorę się na plan rodzinki. pl
Nie no fajnie by było ;P
No a kto jest zadowolony z piątku co?

czwartek, 15 marca 2012

Spotkanie w autobusie

I po długiej przerwie znów jestem (nie miałam czasu więc przepraszam). Właśnie a wracając do autobusu to było tak:
Wracając ze szkoły szłam na przystanek, autobus miał być za 10 min, byłam jakieś 200m od przystanku gdy zobaczyłam mój autobus przejechał zaczęłam biec..
Autobus jednak zamknął drzwi zanim dobiegłam i ruszył aż tu nagle autobus się zatrzymał a drzwi się otworzyły. Wsiadłam twarze ludzi patrzył na mnie. Było jedno wolen miejsce koło chłopaka (ok.16 lat Ładny ;P) więc usiadłam juz miałam zakładać na uszy słuchawki gdy nagle usłyszałam głos 
-Powinnaś mi podziękować
spojrzałam na niego ze zdziwieniem i powiedziałam 
- Za co niby ? 
potem okazało się że to on nacisnął przycisk ''STOP'' w autobusie ;D

piątek, 9 marca 2012

Tęsknię

czasami tak poprostu jak zwykły człowoek tęsknię cholernie tęsknię właściwie to sama nw dlaczego przecież oni wszyscy przy mnie są razem na zawsze co kolwiek by się wydarzyło. Ale tęsknię jednak za nimi, chociaż niedługo znowu będziemy razem.
Czasem zastanawiam się dlaczego to zrobiłam przecież oni byli dla mnie tak cholernie ważnii.
To oni byli moimi prawdzieymi przyjaciółmi a teraz teraz nw gdzie jestem co się stało.
Kiedy jestem z nimi wiem że nie musze nikogo udawać <3 Że mogę być taka jaka jestem .
TĘSKNIĘ <3

Ale nidługo znowu razem już nie mogę się doczekać . 

poniedziałek, 5 marca 2012

I jak zawsze...

dziś nie wiem o czym mogę napisać, ale przeglądając moje zeszyty przyszło mi na myśl że napiszę " o wszystkim i o niczym ". No właśnie w zeszytach powinny być lekcje prace domowe itp. a w moim zeszycie (nw jak w waszych) są rysunki rozmowy z przyjaciółkom moje oceny a jak np. normalnie zeszyt jest do polskiego to z tyłu i tak mam biologie chemię i matę nw może jestem nie ogarnięta ale jakoś mnie to bardzo nie martwi

ha a oto moje artystyczne rysunki w zeszycie :

ono mnie rozwala, wiem że za piękne nie jest ale cóż nie każdy m,a takie zdolności artystyczne jak ktoś inny. ;D
Ostatnio zauważyłam że cały czas jeśli ktoś mnie o coś pyta dlaczego czegoś nadal nie robię albo dlaczego czegoś nie zrobiłam to odpowiadam  " a nw jakoś czasu nie miałam " ale nw czy to jest najlepsza odpowiedź więc na razie to na tyle wbije później ;D


niedziela, 4 marca 2012

Wena

A więc dziś dostałam weny...
zastanawiacie się w jaki sposób to zrobiłam więc to było tak.
Leżałam na łóżku z laptopem siedziałam na fb i monotonnie przeglądałam besty.pl a na szafce obok łóżka stała herbata i leżała obrana pomarańcza. Uświadomiłam sb że jestem uzałeżniona od tych rzeczy:
-łóżka
-laptopa
-fb
-bestów
-pomarańczy
-herbaty
-nutelli ;D
Ja jestem uzależniona od tego ale nie tylko. Niektórzy mają jednak gorzej oni są uzależnieni od papierosów, narkotyków albo alkoholu . A to już jest poważna sprawa.
przypomniałam sb że była taka akcja dotycząca palenia "Nie każdy związek przetrwa próbę czasu nie wiąż się z papierosem" i w reklamie tej akcji była taka pani marta która na koniec napisała " Gdyby na początku ujawnił że mnie zabije to pewnie bym sie z nim nie związała. Ale wiecie jak to jest byłam młoda i naiwna...
Nazywam się Marta, i dziś jest ostatni dzień mojego życia"
Więc zanim najpierw wpadniemy w to badziewie to się dwa razy zastanówmy bo naprawdę lepiej jest być uzależnionym od laptopa, tymbarka, fb, bestów niż tego gówna....
To do jutra ;D

niedziela, 26 lutego 2012

Oj nie mogę

Tak wiem nie byłam tu ze dwa tygodnie i nie dodałam żadnego porządnego posta, no chyba że jakieś krótkie. To teraz pora na jakieś wytłumaczenie no nie. No więc nie wchodziłam bo nie miałam zbyt dużo czasu jakaś taka ostatnio zalatana jestem, i nie miałam zbytnio weny do tego żeby coś mądrego napisać zresztą nawet dziś nw co mądrego napisać. Ostatni dużo rzeczy się pozmieniało i na dobre i na złe właściwie nie wiem czy czasem nie więcej na złe niż na dobre. dziś wrzucę jeszcze jakieś marzenie małego marzyciela i musze sprawdzić czy marzenia Bartusia o którymś kiedyś pisałam już się spełniło.

piątek, 17 lutego 2012

Huehuehue

Wim, wiem, wiem, miałam napisać dlaczego byłam wczoraj tak wkurzona (dziś już mi przeszło). Ale jutro napiszę bo znając życie w Sobotę nie bd miała co napisać. A dziś to mam tyle do powiedzenia że wy sb tego nie wyobrażacie. Bo wiecie dziś Piątek poszłam do szkoły. Pierwsza lekcja Fizyka kartkówka zaczęłam śmiać się razem z Manią no i Facet trochę się wkurzył i nas rozsadził. A potem zapomiałam jak się nazywam! Dlaczego? Bo stał nade mną dobrze że wiedziałam jak mam na imię. Fizyka ciągnęła się jak nw co ale to zawsze chyba tak bywa że w Piątek chcemy jak najszybciej do domu. Potem kolejna kolejna... i już ostatnia lekcja Polski. No i tu zaczynają się rozminy bo wiecie mieć takiego Kubę i Kacpra w klasie to coś żałosnego napisał jakieś tam beznadziejne zdanie a nauczycielka mówi " Ja uczę Polskiego obcokrajowców" piszesz tak " Kali jeść" "Kali ZŁY" to nie było o Kalim tylko o niej tzw. taak sądzę . Więc mojej klasy nic nie pobije ;D

czwartek, 16 lutego 2012

Wkurzona

Dziś krótkie wyjaśnienie tylko bo czasu nie mam niestety napisać więcej. jestem mega wkurzona napisze jutro dlaczego, bo dziś mogę napisać coś troszkę za dużo. Cierpliwości ;D

wtorek, 14 lutego 2012

Walentynki coś więcej

No więc tak jak dziś obiecałam będzie dziś o Walentynkach. Ja akurat nie mam drugiej połówki. I nie czekam cały dzień na róże, czekoladki czy misia z serduszkiem. No i nie wiem czy moje gadki na coś się wam zdadzą.
Ale przez spędzanie dużo czasu z moją przyjaciółką która dosyć często zmienia chłopaków albo się rozstaje z nim a potem do niego wraca, moja następna znów kocha się w starszych chłopakach ze szkoły i to w bardzo wielu. Druga zaś szuka  chłopaków na czacie którzy mieszkają na drugim  końcu polski i ich związek oparty jest tylko a esemesach (nawet do siebie nie dzwonią) przypatrując się tym związkom wyciągnęłam z tego wiele wniosków i mam nadzieje że ja takich błędów nie popełnię (ale w końcu mówi się że człowiek uczy się na własnych błędach). Ale miało byc o WALENTYNKACH więc życzę wszystkim zakochanym dużo miłości, wytrwałości i tak dalej. A wszystkim singla którzy chcą się zakochać zakochania się <3




A teraz coś co łączy się z moją miłością o której wspominałam w wczorajszym poście

poniedziałek, 13 lutego 2012

Jutro Walentynki

Właśnie  jutro Walentynki święto zakochanych bo single świętują prze cały rok ;D (takie tam z Bestów)
A tak właściwie to jakie macie plany? Ja jestem singlem więc pójdę jutro do kina z przyjaciółka i kumplem ;D
I to mi wystarczy, nie bd się załamywać że nie mam drugiej połówki ;D Bo przecież nie każdy mam.
No to pewni ci z was którzy mają  chłopaka/dziewczynę to jutro bd świętować. Ale właściwie to ja jestem zakochana w muzyce a ona nigdy mnie nie zostawi to ja mogę ją zmienić ;P Jutro o walentynkach napiszę trochę więcej.



A tu trochę takich "love" zdj <3

Wszystko I Nic

Taki tytuł bo właściwie napiszę dziś o wielu rzeczach i trochę się rozpisze. Pierwsza rzecz to taka że oglądałam dziś dokument o ludziach z zniekształconymi twarzami i pierwsze co przyszło mi na myśl to to jak nie doceniamy własnego wyglądu. Bo ci ludzie naprawdę wyglądają strasznie, ale oni nie przejmują  się wyglądem tylko swoim zdrowiem. I co oni mają pow, a takie dziewczyny które mają 13-19 lat narzekają że są brzydkie mają krzywą twarz i takie tam. Powinniśmy cieszyć się że mamy takie twarze i że tak ładnie wyglądamy bo w końcu każdy jest ładny na swój sposób. Ale my i tak tego nie doceniamy mam nadzieję że chociaż paru osobom to uświadomiłam. ;D

sobota, 11 lutego 2012

Misiu[*]

Ostatnio wszystkich poruszyła śmierć Michałka Romaniuka (Misia). Niestety nie wygrał z chorobą, ale walczył do ostatniej chwili. Dzieci zwykle po takiej dużej dawce morfiny cały czas śpią a Misio się bawił do samego końca. Nasz mały dzielny żołnierzyk. "Odszedł bardzo spokojnie nie bał się mamusia była blidko i trzymała go za rączkę..."
Misiu czekamy  [*]

piątek, 10 lutego 2012

Fanki

Sądzę że i tak akurat o nich to za dużo nie napisze bo ja nie jestem w tych sprawach doświadczona ale za to M.M tak (ostatnio często o nim wspominam, nie sądzicie ?). No dobra ale miało być o fankach . Wiem, wiem fajnie jest mieć grono ludzi którzy widzą w tb autorytet (jeżeli oczywiście gronem możemy nazwać 78.271 Fanów) . Ale czasami to chyba jest męczące. Muszę się od niego tego dowiedzieć ;D
Ja np. bym tak nie mogła ale najwidoczniej on może, może  nie bym nie mogła ale raczej bym nie umiała.
Wiem, wiem ostatnio nie miałam weny do pisania postów ale wczuwałam się raczej w czytanie bloga M.M...
A no i oczywiście przypominam o Akcji znaczek. Wchodźcie na jego bloga i czytajcie.

wtorek, 7 lutego 2012

Mam marzenie (fundacja) Marzenie Bartusia

"Przed spotkaniem z Bartusiem wiedzieliśmy, że ma 4 lata, ale nie spodziewaliśmy się, że pomimo choroby, spotkamy tak wesołego i pełnego energii chłopca J W drzwiach oddziału przywitali nas: mama, tata, sam Bartuś i jego starsza siostra Kasia. Gra planszowa ze słynnym samochodem McQueenem i kalendarz z jego wizerunkiem przełamały pierwsze lody, i można było zadać to najważniejsze pytanie dnia dotyczące marzenia. Okazało się, że Bartuś wcale nie musiał się zastanawiać, mama nam zdradziła, że już od jakiego czasu ma dokładnie sprecyzowane marzenie J. A jest nim laptop, który codzienny umilacz czasu spędzanego w szpitalu, i jako przydatna rzecz do nauki. Po zdradzeniu nam swojego najskrytszego marzenia,  Bartuś objawił nam swój talent zwinności, podczas odbijania balonów, i siły w rączkach, bo lądowały na pokaźnej szafie J. I tak dobiegło końca nasze pierwsze spotkanie z Bartusiem, i pozostało nam czekać na kolejne z marzeniem dla Bartusia w dłoniach."


Wszystkie osoby chętne do pomocy w realizacji tego marzenia, prosimy o kontakt na podany poniżej adres: krakow@mammarzenie.org lub telefonicznie: 0124263111.  

Dzieci wielkie duchem

Łyse główki, niewinne twarzyczki chorych na raka dzieci, ten widok słusznie kojarzy się z cierpieniem, bólem, strachem. Na szczęście są ludzie dzięki którym na buźkach tych dzieciaków pojawia się uśmiech. Dokonując wspaniałych czynów sprawiają że choroba staje się łatwiejsza do udźwignięcia dla małych pacjentów oddziału onkologicznego i ich rodzin. 



Taka mała  dziewczynka kiedy się dowiedziała że ma białaczkę. Pierwsze jej pytanie brzmiało czy pójdzie do nieba, rodzice nie chcieli dopuścić do tego żeby ich córeczka umarła, ale ona już to wiedziała.
Z każdym dniem po chemii jej organizm był coraz słabszy ale do samego końca Na jej twarzy był uśmiech... 

Dzieci które zmarły na białaczkę 

Pawełek był pierwszym dzieckiem pani Bożeny i bardzo długo na niego czekała. Długo nie mogła zajść w ciążę. Kiedy już urodził się Pawełek (był wcześniakiem) cała rodzina obchodziła się z nim ostrożnie. Od samego początku był bardzo chorowity i  i przynajmniej raz w tygodniu był u lekarza, cały czas był na lekach.
Był oczkiem w głowie rodziny, każdy chciał wynagrodzić mu to że tak często bywa u lekarza i że cały czas bierze leki. Rodzina świętowała wszystkie jego postępy pierwszy ząb, pierwszy krok, pierwsze wypowiedziane słowo "mama" i "tata" . Przez dwa lata Pawełek pozbawiała rodzinę wszystkich smutków ponieważ chorował cały czas. Wystarczyło że ktoś tylko kichnął a już można było jechać do lekarza. Nawet pediatra uspokajał rodzinę że Mały ma słabszą odporność ponieważ urodził się troszkę wcześniej. 
Gdyby rodzina się czegoś domyślała...może gdyby zmienili lekarza?
CHOROBA: zaatakowała Pawełka znienacka Wymioty, odwodnienie, szpital, badania i DIAGNOZA:BIAŁACZKA.
 Dla rodziny to był cios. To gorzej jak by w tej sekundzie ktoś wyrwał nam serce, zabrał dech opowiada pani Bożena. Rodzicie w szpitalu spali na podłodze przy łóżku swojego synka. Chociaż byli przerażeni starali się zachować pogodną twarz. Siebie nawzajem też czarowaliśmy słowami - zaklęciami: że wszystko będzie dobrze, że damy radę, że święta spędzimy już razem. Na ziemię sprowadzili nas lekarze, deklamując suche fakty: brak dawcy, słaby stan dziecka, w związku z tym marne szanse na przeszczep. Opowiada Mama Pawełka.
Pawełek znikał w białej szpitalnej pościeli w mgnieniu oka. Codziennie był bladszy i było go jakby mniej. Pawełek odszedł o wschodzie słońca, ponad rok temu, a ja wciąż mam w uszach jego ostatnie słowa, kiedy prosił mnie, żebym przyniosła mu następnego dnia jedną z jego zabawek. Kiedy przyszłam z tym nieszczęsnym samochodzikiem w garści, jego już nie było. Śpij dobrze Aniołeczku [*]